;)

Stirlitz spacerował po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poślizgnął się, upadł i tylko cudem zahaczył o wystający gzyms, unikając upadku z dużej wysokości. Następnego dnia cud posiniał i obrzękł.

Losowe Dowcipy:


Jeden z wybitnych polskich aktorów przedwojennych był natarc... Więcej

Miłość jest jak sraczka - przychodzi znienacka. Więcej

zastosowany frasunek Więcej

wór na kanale wieczystym (p. kurczy się waści) Więcej

Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany kli... Więcej

Kategorie:

Reklama